Czy PRL był niewydolny gospodarczo?

prl

Dzisiaj trochę polityki i opowiem o tym, jaka dyskusja toczyła się przy rodzinnym stole. Oczywiście, że system był niewydolny i o tym nie ma co dyskutować, natomiast dzisiaj też nie ma wolnego rynku, a kraje takie jak Grecja idą droga Gierka, bo system nadal jest niewydolny. Za PRLu każdy się jarał Unitrą, dziś Ipodem, ale jak co do czego, to nadal Polacy są za biedni, aby z tego kraju uciec albo kupić sobie mieszkanie bez pracowania na nie 30 lat. Na zachodzie można mieć mieszkanie zarabiając średnią krajową w kilka lat. PRL tak dziś obśmiewany kontrastowano z zachodem. Na zachodzie młodzi mieli mieszkania i auta, w PRL były loterie i wszyscy mieszkali z mamę Dziś jest przecież to samo. Młodzi nadal jak za PRL mogą sobie najwyżej kupić używane po Niemcu i nadal na „saksach” zbierając pomidory zarabia się więcej niż lekarz w Polsce. Tak było 40 lat temu, tak jest dalej.

Pomijam fakt, że w 1939 r. państwo polskie się skompromitowało, rząd który uzasadniał marne położenie ogromnej części społeczeństwa kryzysem i koniecznością zbrojeń, robiący z armii oczko w głowie, udający mocarstwo na arenie międzynarodowej, do końca oszukujący naród, że jest mocarstwem, uciekł do Rumunii. W latach 1945-1949 były trzy główne siły

  1. Lewica
  2. Ludowcy
  3. Endecy – paradoksalnie, dzisiaj określilibyśmy ich jako eurosceptyków

Ci ostatni stracili większość powodów, dla których istnieli. Zniknęły też mniejszości narodowe i obcy kapitał. Narodowa Demokracja straciła podstawę bytu, zwłaszcza, że to co po niej zostało, zawłaszczała PZPR. Sanacja zaś była przede wszystkim stronnictwem towarzysko-środowiskowym, nie ideowym, dość powiedzieć, że z jednej strony poważni dziennikarze nazywają ją lewicą, a z drugiej im dłużej istniała, tym bardziej nacjonalistyczna i klerykalna była. Możecie więcej o tym przeczytać na blogu o gospodarce Kowala tutaj.

Oczywiście sanacyjni działacze nie mieli zamiaru przyznać się do porażki, tłumaczono, że zdradzili nas alianci zachodni. O tym się nie mówi, ale jest raczej wątpliwe, żeby w 1939 r. polscy wojskowi nie wiedzieli, że Francja nie jest gotowa do wojny, a jeśli myśleli, że jest inaczej, to byli głupcami. Teraz powstaje coraz więcej opracowań na ten temat i już nie jest tak dobre, ale program podręczników dalej taki sam i fałszywą wiedzę się replikuje. Takie to było doradztwo biznesowe.

Co do osiągnięć PRL, wierzę, że gdyby nie było PRL, to pod względem społecznym bylibyśmy na poziomie tych biedniejszych krajów Unii Europejskiej. Po prostu, jak bardzo kamienicznicy i obszarnicy nie będą krzyczeć, że oni coś tam dawali, że ich przodkowie to i owo, to byli częścią klasy próżniaczej, niehonorowej i patrzącej tylko na swój interes. Gdy czytam czasem książki zachwycających się Kresami, tym, że kiedyś to polski szlachcic wg ceremoniału kresowego jako jedyny mógł pić z filiżanki, to nawet mi ich nie żal. Jaruzelski kiedyś wspominał, że całowano go po rękach za młodu, tylko dlatego, że był szlachcicem. Czy to nie oburzające? I tacy szlachcice jak Jaruzelski mieli minimum honoru i odrzucali te wątpliwe przywileje, a dziś tęsknią za czasami, gdy większość musiała im się nisko kłaniać tylko dlatego, że urodzili się we właściwej rodzinie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *