PRL i rolnictwo

stanislaw lec

Kontynuując wątek z ostatniego tygodnia, dzisiaj parę słów o rolnictwie w Polsce Ludowej. Samo PRL jako państwo o tej nazwie powstało dopiero po przyjęciu konstytucji z 52 roku, lecz chciałbym skupić się bardziej na genezie jego powstania. Wydarzenia mające miejsce wcześniej, na których opiera się PRL i jego polityka mają ścisły związek z historią dziejów Polski po I WŚ i sytuacji geopolitycznej w której znalazł się nasz kraj.

Prawdę mówiąc już od zamachu majowego rządy w II RP są nielegalne, podkreśleniem tego jest sam fakt niekonstytucyjnego uchwalenia konstytucji kwietniowej (konstytucje uchwalono trikiem jako zwyczajną ustawę, bo sanacja nie miała wystarczającej liczby głosów), jest to istotnie bo PKWN i mała konstytucja powoływały się na konstytucje marcową. Polityka polityków sanacyjnych doprowadziła do tego, że Polska nie była ważnym graczem na arenie międzynarodowej, a zajęciem Zaolzia się tylko skompromitowali. Polska nie miała ani dobrych stosunków z III Rzeszą choć podejmowano działania by te stosunki poprawić, ani z sowiecką Rosją. Sojusze Polski były jak wiadomo fikcyjne i można to było przewidywać przed II WŚ. Wybuch wojny też był wiadomy dla ówczesnej władzy, lecz nie czyniono zbytnich starań by się do niej przygotować i myślano, że nastąpi ona w drugiej połowie lat 40. Kwiatkowski właśnie w tych latach ustalił zakończenie pierwszego planu przygotowawczego do wojny.

Ucieczka rządu sanacyjnego do Rumunii tylko zabrała do końca mandat do nazywania się prawowitą władzą Polską. Na sytuacje obywateli po II WŚ wpłynął też brak dobrej reformy rolnej, gdyż reforma Grabskiego nie przyniosła znacznych skutków.

Przechodząc do meritum chcę powiedzieć, że komuniści, PPR-owcy, PZPR-owcy czy jak ich nazwiemy, którzy na czołgach armii radzieckiej i armii Berlinga (jednym z nich był świetny poeta Stanisław Jerzy Lec) wkroczyli do Polski zaczęli zajmować się reformowaniem polskiej gospodarki podobnie jak lenni po rewolucji październikowej wydał dekret o pokoju i o ziemi i wielka reforma rolna była oczywiście przygotowaniem do przyszłej kolektywizacji gospodarstw rolnych, lecz jako rozwiązanie tymczasowe i tak był lepszy niż zastane po wojnie gospodarstwa w rozpadzie. Przypomnę dla tych co może zapomnieli lub nie wiedzą, że na starych ziemiach Rzeczpospolitej w 1944 wszystkie gospodarstwa powyżej 50ha zostały podzielone najczęściej na takie po 5ha i rozdane rolnikom małorolnym i średniorolnym. Rozdane, bo zapłatą miały być minimalne plony z tych gospodarstw, które i tak niektórym gospodarstwom darowano (na przykład takim gdzie nie było męża, tylko samotna matka), na ziemiach „odzyskanych” to były gospodarstwa ponad 100ha. Tak właśnie kształtować się podział gospodarstw rolnych w PRL.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *