Czy Chiny są zdrowe?
chinka

Odwrót od uciekania się do rozwiązań farmakologicznych jest, być może trochę paradoksalnie, znakiem naszych czasów; czasów, w których medycyna oraz chemia, biologia i wszystkie inne nauki przyrodnicze osiągają sukcesy, o których naszym przodkom się nawet nie śniło. Rozczarowanie płynące z postępu wynikające ze zdrowotnych kosztów, jakie za możliwość jego doświadczania ponosimy, sprawia, że nie chcemy już, przy najmniejszych problemach zdrowotnych, korzystać z kupowanych w aptekach lekarstw, a, by się przed nimi ustrzec, coraz częściej wybieramy substancje i produkty naturalne miast chemicznie syntetyzowanych suplementów (wciąż święcą one rynkowe triumfy, ale, z pewnością, ich pozycja w oczach przeciętnego konsumenta permanentnie słabnie). I tak, obok ludowych mądrości z naszego kręgu kulturowego, również medycyna chińska powraca do łask, czy może raczej w ogóle je dopiero zyskuje, bo mowa przecież o krajach europejskich.

To niezwykle ciekawe, jak wielkie zainteresowanie zaczyna budzić, gdy przecież znana jest mieszkańcom odległych wschodnich krajów od wieków. Warto wiedzieć, iż medycyna chińska zakłada zupełnie inne podejście do zdrowia niż to, jakie znamy my- ujmuje je bowiem holistycznie, tj. całościowo, a więc nie skupia się na leczeniu jednego organu czy układu, który szwankuje, ale sprowadza się do jednoczesnej (równoległej) troski o cały organizm i jego działanie w odpowiedniej harmonii. Tak więc, obejmuje ona np. odpowiednią dietę (zwaną odżywianiem Pięciu Przemian), ziołolecznictwo, medytację, akupunkturę, a także osobliwe praktyki diagnostyczne, jak np. określanie stanu organizmu na podstawie wyglądu języka pacjenta.

Medycyna chińska zakłada, iż ciało jest spójną całością, więc zdrowie (lub jego brak) przejawia się nie tylko w obrębie danego organu). Bardzo ważne jest w niej również wprowadzenie do codziennej diety odpowiednich naparów, które to będą na bieżąco regulować zachodzące w ciele procesy. Dlatego właśnie coraz popularniejsze są herbaty z Chin (oczywiście te pochodzące z regionów niezanieczyszczonych). Zaczynamy bowiem ufać tradycyjnej mądrości chińskich mędrców i uzdrowicieli, skoro, jak pokazują badania, to właśnie kraje azjatyckie cieszą się najlepszym zdrowiem i kondycją swoich mieszkańców, a wciąż odwieczne metody profilaktyki i leczenia są w nich wykorzystywane równolegle z medycyną klasyczną, tj. nie porzucono ich, tak jak w Europie, na rzecz produkowanych masowo, w laboratoriach, a potem i fabrykach, tabletek, roztworów do zastrzyków czy syropów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *