Kilka śmiesznych pro-tipów z internetu

protipy

Kilka śmiesznych pro-tipów z internetu – sami oceńcie, czy ma to sens! Jeżeli widzisz długą kolejkę po cokolwiek, np. bilet to nie stawaj na końcu i nie czekaj jak każdy tylko: 1. Wyprostuj się (ale nie przesadnie) i pozbądź się gburowatego wyrazu twarzy, lekko się uśmiechnij 2. Podejdź do jakieś kobiety która stoi na początku kolejki i poproś ją grzecznie czy nie możesz wejść przed nią bo za 5 minut masz pociąg do Wadowic a musisz kupić to coś do czego jest kolejka. Nie działa to na mężczyzn, oni po prostu odmawiają.

Brzmi dziwnie ale tak nie jest – wszyscy gdy widzimy kolejkę a nam się nie spieszy zwyczajnie stajemy na samym końcu i marnujemy nasz czas, który moglibyśmy wykorzystać na cokolwiek innego. Jeszcze nigdy mi żadna kobieta nie odmówiła przepuszczenia, widać po twarzach niektórych że najchętniej by mnie nie wpuściły (i słusznie) ale słowo „nie” jest im obce, nie potrafią się stawić. Protipa można używać gdziekolwiek się jest, nieraz ominąłem godzinę czekania i więcej. Aha, jeżeli wchodzimy do kolejki to od razu na SAM PRZÓD, tak za kimś kto coś kupuje.

Plus dla ciebie za zbieractwo i wykorzystywanie darów natury, próżniacy i głupcy mogą nazwać cię  lecz dla mnie jesteś przykładem jakiejś idei, która w twoim przypadku wyrosła z biedy jednak z czasem jeśli nad tym popracujesz może być twoim sposobem na życie.

Ja osobiście mam zamiar w pełni wdrożyć plan posilania się jedynie produktami które rosną w promieniu 50km ode mnie. Samodzielnie od kilku lat hoduje wszystkie niezbędne zioła które używam w kuchni, hoduje, suszę przetwarzam. Dotyczy to także herbaty. Robię ogromne ilości żywności w słoikach (zupy, lecza, dżemy, kompoty, kiszonki oraz żywność w occie) Sam robię wegetę z suszonych warzyw, sporządzam sobie suszone pomidory jako esencja przypraw do pomidorówki.

Lokalny rynek i zaufani rolnicy=świeże i pożywne produkty wieprzowe bez krzty chemii, nie wszystko jest piękne, kolorowe i nadmuchane ale brzydkie lecz esencjonalne oraz pachnące. Oczywiście wszystkiego nie da się wytworzyć „u siebie” więc luksusowe towary takie jak kawa czy herbata to prezent który robię sam sobie. Nie kupuje również wody butelkowanej bo to strata pieniędzy kranówa przepuszczona przez filtr odwróconej osmozy na której robię herbatę tylko tak przyjmuję płyny do organizmu, resztę wody dostarcza mi pożywienie. Znajomy ze wsi dostarcza mi co miesiąc jajka, mięso oraz mleko, ma podobne poglądy do moich więc ufam jego produktom. Polecam ten styl życia gdy do lokalnego spożywczaka chodzi się tylko po zdrową herbatę na wszelakie nalewki ku zdrowotności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *